Efekty dwóch tygodni wyzwania rysunkowego!


Uff, udało mi się znaleźć chwilkę czasu i tak jak obiecałam pokażę wam efekty moich działań w rysunkowym wyzwaniu a little CUP OF ART. Tak jak i  podczas rysunkowego wyzwania Hattu nie udało mi się zrealizować wszystkich tematów, ale statystyki mam stanowczo lepsze niż  zeszłym razem.
Hej, nawet dużo lepsze, opuściłam tylko kilka dni!:D  A oto co udało mi się narysować po dwóch tygodniach wyzwania:

1. Hand lettering- Twoje imię


Niestety nie jestem mistrzem hand letteringu, w ogóle moje pismo pozostawia wiele do życzenia, ale wiecie- robim co możem!



2. Ulubiona słodycz


No ba, ze muffinki. W końcu nie bez powodu wyrabiam je na masową skalę.


3. Kot

Ostatnio ze względu na sklepik malowałam same urocze kotki na gadżety, dla odmiany więc coś  w trochę innym stylu.

4. Gorący napój

Od razu przyszła mi na myśl gorąca czekolada. I ciepluchny, ogromny szlafrok. I zimowy poranek. I w taką sytuację wstawiłam poniższą bohaterkę.

5. Miasto


Nie mój temat do rysowania zupełnie, ale jak wyzwanie, to wyzwanie. Tu też robim co możem. Ino marnie. 

10. Hand lettering. Życz innym coś miłego na początek dnia

Tak więc: Udanego dnia kochani :*


11. Rysunek wielkości 5 zł

O, to było coś typowo dla mnie. Miniaturowe rysunki uwielbiam. Wszystko to dlatego, że kiedy się nudzę, to rysuję. A poza domem ilość papieru bywa ograniczona. Wtedy powstają totalnie miniaturowe rysunki. Tu oczywiście elf. Jakby ktoś jeszcze jakimś cudem nie wiedział- ubóstwiam elfy i przy każdej rysunkowej okazji muszę jakiegoś namalować.

12. Niebo nocą

Do tego tematu użyłam pędzli o efekcie akwareli, które wielbię straszliwie, i efektu pisaka.

13. Oczy


Tu wersja na szybko, bo cierpię ostatnio na spore braki w czasie wolnym. A trochę szkoda, bo uwielbiam rysować ludzi.


14. Piórko


I ponownie pędzel o efekcie akwareli a następnie wyrysowanie i wycięcie kształtu lassem. 

Za dwa tygodnie kolejne, ostatnie podsumowanie. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej z moim czasem, i że będę mogła wykonać więcej niż teraz, i w mniejszym pośpiechu :)

7 komentarzy

  1. Wow! Masz talent! Wszystkie piękne, a najbardziej urzekła mnie wersja miniaturowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faza. Ja niestety nie ruszyłam tyłka do roboty. :( Muszę się zmusić niedługo. ; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże.. Ja dzisiaj naprawdę nie potrafię nic porządnie napisać. : D Na szybko napisałam komentarz i po chwili dotarło do mnie, że skwitowałam Twoje prace/notkę jednym słowem 'faza' z rozbiegu. : D
      Muffinka przeurocza! Uwielbiam je jako grafikę i na zdjęciach. To śmieszne, ale chyba w życiu nie było mi dane ani zrobić ani zjeść takiej bajkowej muffinki z prawdziwego zdarzenia. Smutne. :(
      Nocne niebo natomiast zawsze było moim przekleństwem. Nienawidzę tak samo jak kiedyś tam kiedyś nienawidziłam rysowania dłoni. W sensie epoka wczesnej podstawówki, gdzie każda postać stała z rekami schowanymi za plecami! ; D
      A z 'ładnym pisaniem' i miniaturowymi rysunkami mam identycznie jak Ty. <3

      Usuń
  3. Jeju, jak ślicznie!
    Karolina
    http://karolinaprzybyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Instagram