Opaski na słuchawki- czyli sposób na poplątane kable


Kłopot ze splątanymi słuchawkami? Znacie to, prawda? Ja mam go teraz z głowy, bo sprawiłam sobie filcowe opaski do słuchawek. Filcowe- słowo klucz, bo filc to najlepszy materiał na świecie! A dlaczego mówiłam już na początku bloga, w TYM WPISIE. Jest tam też instrukcja jak zrobić słodkiego filcowego gołąbka. I ogólnie polecam, bo to wpis dinozaur, a one są fajne, co nie?

Ale wracając do tematu. Właściwie już od dawna miałam ochotę sobie takie sporządzić, ale dopiero ostatnio udało mi się ten pomysł zrealizować. Oczywiście kotki, znacie mnie. Sam pomysł opasek można zrealizować na wiele sposób- mogą być pieski, myszki czy słodki chomiczek. Cała filozofia to wycięcie odpowiednio długiego kwadratu z odpowiednimi dla danego zwierzaczka uszkami na końcu.


1. Wycinamy elementy. Nie używałam żadnego szablonu, po prostu długi prostokąt zakończony uszami :) Aby oba końce były takie same złożyłam filc na pół i wycięłam połowę kształtu. Rozkładamy filc i tada, mamy dwa identyczne końce. Na koniec wycięłam pozostałe elementy, uszka dopasowałam po prostu nakładając szablon ciała kotka, i obrysowując go,  na filc, z którego miały być wycięte. 

2. Ozdabiamy!! Ja użyłam brokatu.<3 p="">

3. Czas na przyklejenie kolejnych części. Tutaj mały trik na wykonanie oczek i buziek. Bużki zrobiłam z muliny którą pokryłam klejem i skręciłam w palcach, żeby utworzyć coś w rodzaju linki. Z kolei, aby stworzyć oczka, wycięłam malutkie kwadraciki z  filcu. Następnie uformowałam z nich kuleczki. Dodałam przy tym odrobinę kleju. Dzięki temu zachowają kształt. 

4. Aby połączyć dwa końce przykleiłam po każdej stronie rzepy. 



I gotowe. Koniec terroru splątanego kabla!

Zapisz się do KREATYWNEGO NEWSLETTERA, aby otrzymywać wyjątkowe materiały dostępne tylko dla subskrybentów.
Dziękuję Ci za wizytę na moim blogu, będzie mi również bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad komentując :)

A jeśli chcesz być na bieżąco i śledzić inne wpisy polub mnie na facebooku, o TUTAJ.

Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim z innymi, będzie fajnie jeśli przekażesz go dalej w świat! Kliknij w ikonkę na dole, do wybranego medium.

28 komentarzy

  1. No i muszę dziecięciu zorganizować warsztaty w domu - będzie przyjemne z pożytecznym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, a zabawa z filcem jest zawsze przednia, bo to najmniej frustrujący materiał w użytku :D

      Usuń
  2. Są przesłodkie! I oczywiście mam problem ze splątanymi słuchawkami, więc chyba muszę zrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja teraz noszę jedną parę w kurtce i jedną w torebce i od razu problem się rozwiązał ^^

      Usuń
  3. Przydadzą mi się takie opaski na słuchawki, bo to moja wieczna męka. :D Twoje opaski są słodziutkie - śliczne kocie mordki. :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się Twój pomysł :) ze słuchawkami to wieczne problemy, plączą się giną w torebce, nie wiem dlaczego ;) Może mam zbyt duże torebki, a tu taki sposobik, a jeszcze jak by tam jakieś kółeczko przyczepić, żeby przypiąć we wnętrzu torebki, było by super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytasz mi w myślach! Bo tak właśnie ostatnio rozkminiałam, że pasowałoby jakiś jeszcze breloczek lub coś w tym stylu do nich zamocować, żeby wpiąć je na stałe przy torebce:D

      Usuń
  5. Kable nie są dekoracyjne, ale tak wyposażone zmieniają je nie do poznania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, aż miło na nie patrzeć kiedy mają kocie mordki ;)

      Usuń
  6. Coś dla mnie. Nie będę wspominać ile nerwów straciłam na tych kablach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, potrafią wnerwić, zwłaszcza jak się czlowiek gdzieś spieszy :P

      Usuń
  7. Słodycz! I pomysł bardzo praktyczny!
    Kiedyś bardzo często chodziłam ze słuchawkami, ale od kilku lat już tego nie robię. Mam dość słaby wzrok, a dodatkowe odcinanie się od otoczenia muzyką mogłoby być dla mnie dość niebezpieczne :P Także muzyki słucham raczej tylko w domu, ale może kiedyś tę praktykę przeniosę do pracy. Zobaczymy:)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Rozumiem, ja najczęściej używam w autobusie, zwłaszcza kiedyś jak sporo jeździłam umilały jazdę a można było bezpiecznie siedzieć :)

      Usuń
  8. Terror splątanego kabla 😂 Racja- czasami czuję, jakby te małe pokrętne druciki miały nade mną władzę. Super pomysł na ujarzmienie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tak to czasem właśnie wygląda :D Dziękuję.

      Usuń

  9. Hej bardzo ciekawie pisany blog, widac, ze robisz to z pasja. A post bardzo fajnie sie czyta. Jesli zamierzasz kiedys przejsc na profesjonalne blogowanie i potrzebowal bys adres pod firme to zapraszam do nas. Wirtualny adres katowice to miejsce gdzie mozesz prowadzic wlasna dzialalnosc pod naszym adresem. Obczaj i jak sie spodoba dolacz do nas:


    YouBoost

    OdpowiedzUsuń
  10. Urocze! Chwyciłaś mnie za serce! Po pierwsze - pomysłem, po drugie - kotem! :) Kocham koty i mogłabym mieć wszystko w koty! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) U mnie też tak to wygląda- koty, koty i jeszcze raz wszytsko w koty :D

      Usuń
  11. Urocze "kiteły" jak mowi mój syn ;). Sezon prezentowy tuż tuż, a opaski na pewno ucieszą :-).

    OdpowiedzUsuń

Instagram