MG

Dziś będzie o tym, jak wykonać samemu efektowne korale z gliny plastycznej. Robienie biżuterii jakoś nigdy specjalnie mnie nie wciągnęło. To nie tak, że  nic nie próbowałam robić w tym kierunku, bo nawet tu, na blogu, publikowałam pomysł na pierścionki DIY.  Po prostu wśród  rzeczy, które można zrobić samemu, biżuteria zawsze zajmowała ostatnie miejsca.  Odkąd wróciłam do tworzenia rzeczy z gliny schnącej na powietrzu, cieplejsze uczucia w stronę własnoręcznie robionej biżuterii jakby ożyły.  Jakiś czas temu bowiem, szukając inspiracji  na to co jeszcze można z tej gliny ulepić, trafiłam na etsy zdjęcie wykonanych z niej korali. To było to- taką biżuterię chciałam mieć, ba, taką nawet poczułam chęć wykonać! Z takich korali prócz naszyjnika możemy wykonać także bransoletkę czy kolczyki- każdy znajdzie projekt dla siebie 🙂

KLIKNIJ TUTAJ, BY ZOBACZYĆ INNE DIY Z UŻYCIEM GLINY- OZDOBA NA PIKU

Co prawda na początku miałam parę obaw. No bo co jeśli wyjdą krzywe jak cholera? Albo każdy będzie miał inny rozmiar, a będę  potrzebowała ulepić dwa identyczne? Tymczasem jak na pierwszy raz wyszły całkiem zgrabne, ba, wyszłam w nich z domu i nikt krzywo na mnie nie patrzył. To chyba znaczy, że aż tak źle nie jest, prawda? 😀 Bo przyznam wam się, że nawet trochę, a co tam, nawet bardzo, dumna jestem z mojego naszyjnika handame.

naszyjnik diy zrób to sam korale glina schnąca na powietrzu bizuteria bransoletka kolczyki

POTRZEBUJEMY:

  • glina schnąca na powietrzu, najlepiej biała, z doświadczenia najtaniej wychodzi na allegro
  • odrobina wody
  • farby akrylowe lub biała farba akrylowa+ barwniki, opcjonalnie czarny marker i tusz, złota farba w sprayu
  • mod podge/ matowy lakier w sprayu, brokat
  • słomka do napojów
  • drobny papier ścierny

WYKONANIE:

Plan mojego naszyjnika był następujący: Miał on składać się z 12 par koralików, każda para innego rozmiaru. Stworzyłam też 13, pojedynczy koralik, który miał znaleźć się na środku naszyjnika. Podzieliłam więc glinę na 6 par równych względem siebie kawałków, i jeden dodatkowy  kawałek. Glina strasznie szybko wysycha, zwłaszcza przy upałach jakie ostatnio mamy, dlatego oddziałałam kawałki stopniowo. Z nich z kolei formowałam w rękach kulki, następnie za pomocą słomki wydrążałam w nich dziurki. Następnie górę i dół koralika delikatnie przyciskałam do blatu, aby spłaszczyć je- dzięki temu nawleczone na sznurek ładnie przylegają do siebie. Tak prezentowały się korale na tym etapie:

MG

Na koniec poprawiłam wszelkie niedoskonałości gliny modelując koraliki palcami zwilżonymi w wodzie. Jeśli wciąż nie wyglądają idealnie to nic takiego- wszystkie niedociągnięcia będzie jeszcze szansa poprawić.  Suszymy bowiem koraliki według zaleceń producenta, następnie traktujemy je drobnym papierem ściennym, aby wyrównać ich powierzchnię ostatecznie.

Teraz czas na malowanie. Możemy użyć farb akrylowych, i tak będzie najszybciej i najprościej. Tylko po co, przecież można skorzystać z bardziej pokrętnych metod, prawda? 😀 Ja bowiem posiadałam tylko biała farbę akrylową, zastosowałam więc trik, o którym już wspominałam an blogu nie raz- mieszam wspomnianą akrylówkę z farbami plakatowymi. Otrzymujemy w ten sposób ładne, pastelowe kolory. Braki posiadałam również w czarnej farbie akrylowej. Zamiast niej użyłam więc czarnego tuszu i białej akrylówki by uzyskać szarość., by uzyskać głęboką czerń użyłam po prostu niezmywalnego markera.

 

MG

Czarne kropki na szarym koraliku stworzyłam za pomocą… czarnego, niezmywalnego markera. Akwarelowy efekt na szarych koralach  otrzymałam rozcieńczając druga warstwę farby z wodą i nakładając niedbale pędzlem na koralik. Myślę, że spora rolę w tak fajnym przejściu kolorów miał fakt, że jak już wspominałam, szary uzyskałam mieszając farbę i tusz.

naszyjnik diy zrób to sam korale glina schnąca na powietrzu bizuteria bransoletka kolczyki

Chciałam aby jeden z koralików był brokatowy, w kolorze złota. Posiadany brokat odbiegał jednak mocno od koloru sprayu, którymi pomalowałam inną parę koralików. Posmarowałam więc koralik mod podge, obsypałam złotym brokatem, a gdy wszystko wyschło, spryskałam je dwoma warstwami sprayu użytego do poprzednich korali. Dzięki temu otrzymałam strukturę brokatu, w kolorze identycznym jak pozostałe złote korale.

Na koniec pomalowałam koraliki dwoma warstwami klasycznego mod podge, ale myślę, że na dłuższa metę lepiej byłoby je zabezpieczyć matowym lakierem w sprayu lub wodoodporną wersją kleju do decoupage.  Na razie mod podge się sprawdza i nic nie schodzi/ farbuje przy noszeniu ich, ale jak tylko dorwę taki spray w budowlanym to doczekają się kolejnej warstwy zabezpieczenia, tak dla pewności.

Została już tylko jedna rzecz- koraliki trzeba na coś nawlec.  Udałam się więc do pasmanterii, gdzie przemiła pani wytłumaczyła mi, że ”wie pani, taki rzemyk jak ten co mam, ale nie taki płaski, co nawleka się koraliki”, to wcale nie rzemyk, a woskowany sznurek :D.  Do mojego naszyjnika użyłam , ale zawsze lepiej na wszelki wypadek zakupić odrobinę więcej. Ponadto trochę sznurka nam ubędzie podczas wiązania parokrotnie jego końców, tak aby koraliki z niego nie uciekały.

MG

naszyjnik diy zrób to sam korale glina schnąca na powietrzu bizuteria bransoletka kolczyki

naszyjnik diy zrób to sam korale glina schnąca na powietrzu bizuteria bransoletka kolczyki

 

I jak podoba wam się efekt końcowy? 🙂