A przynajmniej Ty. Bo wiecie który segment konsumentów jest najbardziej wymagający? Tak, własnie KOTY. W tym miejscu pewnie część z was, którzy owe futrzaki posiadacie, przypomina sobie jak kupiliście Buraskowi super duper wypaśne legowisko za równie super wysoką cenę, a on po przedstawieniu mu nowego nabytku spojrzał nań tylko z pogardą i poszedł spać do szafy. Ja w każdym razie doskonale znam ten koci kaprys i przypominają mi o tym stosy sklepowych zabawek zalegające w kocim koszu. Dlatego dzisiaj opowiem wam o tym, jak postanowiłam wziąć sprawę w swoje ręce i podjęłam się próby stworzenia zabawki idealnej. Ok, może nie jest to hit na miarę przyssawek w kocich miskach, ale myślę, że u większości kotów się sprawdzi. W każdym razie, jedno jest pewne- nawet jeśli zabawka nie podpasuje, to nie będziecie stratni tych miliona monet, które kosztują sklepowe. No i chociaż my będziemy mieli jakąś radośc z tej zabawki- przy jej tworzeniu 😉

Postawiłam na wędkę, bo jak wynika z moich obserwacji, to najbardziej lubiany przez koty typ zabawki. Najważniejsza jest jednak kwestia tego co na końcu owej wędki będzie się znajdować. I tak przerabiałam pomponiki, chwościki, filcowe rybki… Wszystkie one zbyt łatwo ulegały zniszczeniu i zbyt mało interesowały mojego osobistego, kociego testera. Postawiłam więc na rozwiązanie najprostsze ale i jak się okazało najlepsze- wstążki. Dużo wstążek.

Potrzebujemy:

  • Wałek drewniany, do kupienia w markecie budowlanym
  • Wstążki, ja użyłam materiałowych, ale gorąco polecam dodać jedną czy dwie błyszcząca, szeleszczącą- taką jak owija się prezenty. To jest dopiero koci hit!
  • Klej na gorąco/ uniwersalny
  • Nozyczki

Wykonanie:

  1. Najpierw przywiązujemy bardzo mocno i dokładnie wstążki do drewnianego wałka.
  2. Wiążemy wszystkie wstążki razem.
  3. Następnie zabezpieczamy końce wstążek klejem na gorąco, przyklejając je do kijka.
  4. Dla dekoracji owinęłam kijek kawałkiem wstążki i sznurka jutowego.
  5. Owijamy uchwyt kijka szeroką wstążka, aby był wygodniejszy w użytkowaniu.

Oto nasz efekt końcowy. Jak dla mnie- przeurocza jest. Ale teraz czas na surowy kocich pazurów i humorków.

Jest szaleństwo! Test zaliczony pozytywnie! 🙂