Od dłuższego czasu marzył mi się stojak na kwiaty, słynny na zagranicznych stronach jako kwietnik w stylu Mid-Century Modern. Po wpisaniu tej frazy w wujka google wyskakuje nam ogromna ilość wariacji na ten temat- od stojaków z okrągłymi nóżkami po te prostokątne, drewno naturalne i bejcowane, wysokie i niskie… Największą ich zaletą jest fakt, że w zależności od użytej doniczki dodatkowo zmienia się charakter naszego kwietnika.

Patrzcie jakie cudne, co jeden to ładniejszy!

Stojak ten niestety ze względu na swoją popularność bywa dość drogi, ale hej, to własnie świetny powód żeby zrobić to samemu, prawda? W większości tych kwietników zamiast śrub używa się kołków, a do łączenia krzyża nacina się go. Ja jak zwykle postanowiłam zrobić to po swojemu, żeby było zwyczajnie prościej. Zamiast kołków użyłam eleganckich złotych wkrętów, które chowają się w drewnie, zamiast nacinać wałki użyłam plastikowej złączki.


Potrzebujemy

Potrzebujemy:

  • Wałek drewniany (najlepiej z miękkiego drewna) o średnicy 2 cm, pocięty na kawałki;

–  4 x 8,5 cm, z nich stworzymy krzyż podtrzymujący konstrukcję

– 4 x 35,5 cm, będą to nogi stojaka

  • krzyżak PVC 1/2″, dokładnie kupiłam TEN
  • u mnie wiertarko-wkrętarka plus końcówki/wiertła dopasowane do rozmiaru posiadanych przez nas wkrętów
  • 4 wkręty, u mnie 35 mm
  • pogłębiacz ręczny stożkowy lub śrubokręt gwiazdkowy
  • papierowa taśma, u mnie zwykła washi tape dała radę
  • biała farba akrylowa

Wykonanie

Wykonanie:

  1. Przycinamy drewno na wymiar. Ja miałam osobę, która to dla mnie zrobiła pilarką stołową, możecie tez po prostu użyć ręcznej piłki do drewna. Opcja najprostsza to zrobić to w sklepie budowlanym, w którym kupiliście drewno- czasami takie usługi są free, niekiedy za drobną opłata, w zależności od marketu
  2. Początkowo chciałam przykleić klejem uniwersalnym krótsze kawałki do krzyżaka, ale obklejenie ich taśmą okazało się jeszcze lepszym rozwiązaniem. Należy obkleić końce drewnianego wałka taką ilością taśmy, aby po włożeniu jej w złączkę PVC nie dało się jej już wyjąć. U mnie ta opcja trzyma lepiej niż jakikolwiek klej- elementy złączone w ten sposób są prawie niemożliwe do rozłączenia.

3. Kiedy złożymy już drewniany krzyż, czyli spód naszego stojaka, zaznaczamy na jego końcach, w ich środku, jak na zdjęciu, miejsce gdzie będziemy wiercić otwory. To samo robimy z  kawałkami na nogi-  zaznaczamy ich środek, na wysokości gdzie chcemy umieścić nasz kryz. U mnie było to na wysokości ok. 22, 5 cm licząc od dołu nogi.

4. Nawiercamy nasze otwory, w sumie będzie ich 8 do zrobienia- 4 w krzyżu, 4 w nogach.

5. Żeby śruby brzydko nie wystawały poza drewno warto zrobić im dodatkowe miejsce na główki, gdzie będą mogły się „schować”. Ja zrobiłam to za pomocą specjalnego pogłębiacza ręcznego, ale równie dobrze można użyć do tego np. śrubokrętu. Ja jak widać na obrazku nr 7 zapomniałam to zrobić i wyglądało to źle, musiałam więc wszystko rozkręcać, poprawić pogłębiaczem i znów skręcać.

6. Wkręcamy śrubę we wcześniej nawiercony otwór nogi, tak mniej więcej do połowy, następnie przykręcamy ją do końca, już do krzyża.

7. Kiedy wszystko jest skręcone, delikatnym papierem ściernym (u mnie gąbka ścierna, bardzo drobnoziarnista) traktujemy spody wałków. Ja potraktowałam dodatkowo złączkę benzyną ekstrakcyjna, bo klej po naklejce nie chciał zejść zwykłym płynem.

8. Na koniec obkleiłam nóżki taśmą do pożądanej wysokości (u mnie 6 cm) i pomalowałam je białą farba. Warto pamiętać, aby odkleić taśmę póki farba nie wyschła całkiem- większa szansa, ze zostawi ładne, równe linie 🙂


Białe nóżki pod kolor krzyżaka 🙂

Co sprawniejsze oko wypatrzy kulkę pod szufladą- ukochana zabawka Stefana- kulki z opakowań po Kinder Czekoladzie 😀

W dżungli 😉

Złota konewka to przemalowana złotym sprayem najtańsza, metalowa wersja z ikeii, dokładnie ten model.

Ten kwietnik obok to jedno z moich poprzednich DIY, instrukcja TUTAJ.