Kapelusz Juju pochodzi z Kamerunu, gdzie uznaje się, że symbolizuje pomyślność, piękno oraz kruchość życia. Tradycyjnie nakrycie to było noszone przez grupę etniczną Bamileke podczas uroczystości oraz corocznego tańca z okazji pomyślności królestwa. Teraz możemy je znaleźć również we wnętrzach, jako niebanalna ozdobę ściną.  Pamiętam kiedy pierwszy raz zobaczyłam to cudo na Pintereście i zakochałam się. Niedługo po tym zaczęłam szukać swojego egzemplarza w sklepach , ale ceny mnie hmm.. zaskoczyły. Co było dalej na pewno już wiecie- nadszedł czas uruchomić opcję DIY! Cała zabawa kosztowała mnie około 20 złotych  (wiadomo, klej czy nożyk miałam, ale nawet doliczając te dodatki cena wciąż jest cudownie atrakcyjna) plus stary muszelkowy naszyjnik w którym i tak wyglądałam fatalnie 😉  , a wykonanie to max 10 minut pracy!

Wersji tego kapelusza jest sporo- od tych najwierniejszych w swym wyglądzie po luźne inspiracje. Ja zdecydowałam się na opcję minimalistyczną, z muszelkowym środkiem.

Lista potrzebnych rzeczy

Potrzebujemy:

  • Pióra, najlepiej na wstążce, ja kupiłam swoje TUTAJ
  • Tektura
  • Muszelki, swoje kupiłam TUTAJ, dodatkowo użyłam też muszelek ze starego naszyjnika
  • Cienki sznurek, najlepiej w naturalnym kolorze, beżowy czy ecru, ja użyłam sznurka, który został z zakupionego naszyjnika
  • Talerz lub cyrkiel,
  • Ołówek do obrysowania szablonu
  • Nożyk tapicerski lub nożyczki
  • Klej na gorąco lub inny szybko schnący klej

Wykonanie

Wykonanie:

  1. Obrysowujemy na sztywnej tekturze wzór koła. Możemy użyć cyrkla, możemy tez jak ja wykorzystać to co mamy pod ręka, czyli talerz i ołówek
  2. Wycinamy nasz okrąg, ja użyłam do tego ostrego nożyka, nożyczkami będzie trudniej, ale nie niewykonalne 🙂
  3. Czas zacząć przyklejać piórka! Zaczynamy od zewnętrznej papierowego strony okręgu.
  4. Po kolei naklejamy kolejne warstwy idąc do środka szablonu.

5. Czas na przyklejenie środka ze sznurka. Ja użyłam sznurka z naszyjnika, zwinęłam go w ślimak i nakleiłam na środku.

6. Teraz musimy dodać muszelki. Zaczynamy od przyklejenia pierwszego rzędu dokoła środka ze sznurka.

Drugi rząd naklejałam delikatnie wklejając muszle pod spód pierwszego rzędu. Idealnie, środek gotowy!


Tak prezentuje się efekt końcowy. Subtelny,  ale jednocześnie trudno przejść obok tego puchatego stworzonka obojętnie <3

XOXO,