Miały być dziś podstawki pod jajka, tak jeszcze w klimatach poświątecznych, ale pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza i moje poszukiwania słońca w celach sesji zdjęciowej tychże trwają, dlatego dziś pokaże wam inne DIY.  Ale, ale, to godny zastępca, bo to DIY również będzie dotyczyło gliny! Tak, znowu ona. Powinnam przemianować ten blog z kreatywnego notatnika na ”wszystko co możesz zrobić z gliny samoutwardzalnej”. Swoją miłość do tego tworzywa deklarowałam z resztą na blogu już nie raz, i stanowisko podtrzymuje- genialny materiał do wszystkiego! Dla przykładu można za jej sposobem przemycić do naszego domu najnowszego wnętrzarskie trendy w postaci terazzo, czyli po prostu, mówiąc mniej fancy, lastryko. Nasz projekt to takie trochę udawane lastryko, bo gdzie tu cement, gdzie grys, ale jakie ma to znaczenie wobec, nieskromnie stwierdzę, świetnego efektu? :>


Lista potrzebnych rzeczy

Potrzebujemy:

  • Glina schnąca na powietrzu
  • Nożyk
  • Wałek
  • Miseczka z odrobiną wody
  • Naczynie do wycięcia okręgu, u mnie salaterka
  • Farby akrylowe
  • Lakier
  • Papier ścierny, drobnoziarnisty

Wykonanie

Wykonanie:

Najpierw musimy przygotować nasze ozdobne „kamienie”, w tym celu wałkujemy glinę na cienki placek (3-4 mm) i pozwalamy mu wyschnąć.  Robimy tyle placków, ile kolorów chcemy użyć. Malujemy wyschnięte kawałki na wybrane kolory i za pomocą dłoni kruszymy je na mniejsze części. Ja najpierw pokruszyłam kawałki a potem malowałam, bo z niejasnego powodu ubzdurałam sobie, ze każdy kawałek ma mieć malowane tez boki, bo nie przemyślałam, ze przecież będą zatopione w glinie…🤦 😂 

Elementy dekoracji gotowe, czas więc na przygotowanie podkładek. Wałkujemy glinę na około 5-6 mm. Bardzo delikatnie przykładamy do gliny naczynie, aby zarysować obszar, gdzie będziemy kłaść ”kamyczki”. Układamy w glinie pokruszone, kolorowe kawałki, następnie za pomocą walka dociskamy je do powierzchni. Tym razem wycinamy okrąg z kamykami. Gotowe, czas na suszenie! Kiedy glina całkowicie wyschnie delikatnie wygładzamy wszelkie nierówności i ostre krawędzie papierem ściernym, na koniec zabezpieczamy nasze podkładki lakierem. Ja użyłam lakieru do drewna w puszce, sprawdzi sie tez uniwersalny np. w sprayu.


XOXO,